Proszę doradźcie mi, co mam robić... Kiedy chłopcy patrzą się na mnie wydaję mi się że albo im się podobam albo widzą moje wady...Nienawidzę chodzić do gimnazjum.Moim koleżanką wszystko się układa, a mi...Czy ja jestem skazana na brak miłości? Czasem myślę, że może gdybym była choć troszkę ładniejsza, to ktoś by się mną zainteresował? Jestem w totalnym dołku, a Walentynki już w czwartek. Nie obchodzę walentynek. Jest to święto dla mnie obojętne. Kiedy widzę tych wszystkich zakochanych myślę: Dlaczego ja nie mogę, choć raz być zakochana..Może to przez mój wygląd, a może przez mój charakter...Nie wiem. Mówią, że ludzi nie ocenia się po okładce, ale w gimnazjum stosuję się inną regułę: Jeśli jest ładna i chuda, to może być moją dziewczyną..To jest bardzo wkurzające. Każda dziewczyna w szkole, która ma mini i bluzki z dekoltem jest fajna.Mam wielką prośbę do czytelników. Wiem, że nie jest ich za dużo, ale jeśli ktoś pomógłby mi w moich problemach to bardzo dziękuję. Nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę, zbędne komentarze zachować dla siebie.
poniedziałek, 11 lutego 2013
Jestem beznadziejna..
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz