poniedziałek, 4 marca 2013

Życie...Bezsensu.

Kiedy czas mijał ja zastanawiałam się kim tak naprawdę jestem w randze szkolnej. Po krótkich przemyśleniach stwierdziłam, że jestem gdzieś na szarym końcu...Nie maluję się do szkoły (chyba,że tusz do rzęs), nie noszę bluzek z dekoltami, ponieważ nauczyciele od razu zwracają mi uwagę o niestosownym ubieraniu się.Wszystkie dziewczyny z 3 klas noszą prześwitujące i wyzywające bluzki...Ale tak już jest.Nie mam ochoty pisać dalej.Moje życie to totalne dno...

poniedziałek, 11 lutego 2013

Jestem beznadziejna..

Proszę doradźcie mi, co mam robić... Kiedy chłopcy patrzą się na mnie wydaję mi się że albo im się podobam albo widzą moje wady...Nienawidzę chodzić do gimnazjum.Moim koleżanką wszystko się układa, a mi...Czy ja jestem skazana na brak miłości? Czasem myślę, że może gdybym była choć troszkę ładniejsza, to ktoś by się mną zainteresował? Jestem w totalnym dołku, a Walentynki już w czwartek. Nie obchodzę walentynek. Jest to święto dla mnie obojętne. Kiedy widzę tych wszystkich zakochanych myślę: Dlaczego ja nie mogę, choć raz być zakochana..Może to przez mój wygląd, a może przez mój charakter...Nie wiem. Mówią, że ludzi nie ocenia się po okładce, ale w gimnazjum stosuję się inną regułę: Jeśli jest ładna i chuda, to może być moją dziewczyną..To jest bardzo wkurzające. Każda dziewczyna w szkole, która ma mini i bluzki z dekoltem jest fajna. 
Mam wielką prośbę do czytelników. Wiem, że nie jest ich za dużo, ale jeśli ktoś pomógłby mi w moich problemach to bardzo dziękuję. Nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę, zbędne komentarze zachować dla siebie.

niedziela, 10 lutego 2013

Nic mi się nie układa..

Założyłam tego bloga ,ponieważ chciałabym, abyście pomogli mi rozwiązywać trudne sytuację życiowe i wyrażali swoje zdanie na dany temat. Jestem zwykłą nastolatką z potężnymi kompleksami, i z brakiem pewności siebie. Boję się rozmawiać ze starszymi chłopakami.Na dodatek nigdy się nie całowałam. Wredne komentarze zostawcie dla siebie. Nikt nie jest idealny.

Przedstawię wam swoją sytuację:
 Z początkiem gimnazjum pokłóciłam się z moją najlepszą przyjaciółką. Ale to nie jest najgorsze bo mam jeszcze dwie najlepsze kumpele. Nie ma mowy o chłopaku, zresztą żaden nie zainteresuje się mną [przynajmniej tak mi się wydaję]. Nie lubię patrzeć do lustra bo widzę na mojej twarzy pełno niedoskonałości. Nikt nigdy nie powiedział mi [szczerze] że ślicznie wyglądam. Mam nadzieję, że ktoś mi odpisze i poradzi co mam robić.